nocą
słyszę
szelest
szmaragdowego lasu
gdzieś w głębi duszy
ożywa taniec
zgubionych emocji
energia onirii
karmi się
świętym echem
tamtego lata...
-pola
niedziela, 24 sierpnia 2025 godz 9.39
nocą
słyszę
szelest
szmaragdowego lasu
gdzieś w głębi duszy
ożywa taniec
zgubionych emocji
energia onirii
karmi się
świętym echem
tamtego lata...
-pola
niedziela, 24 sierpnia 2025 godz 9.39
Przepiękne. Podoba mi się klimat tego wiersza :) Pozdrawiam serdecznie 🙂
OdpowiedzUsuńDziękuję...
UsuńWOW. Ten wiersz mógłby wygrać jakiś konkurs <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Piszę raczej dla siebie, chociaż odważyłam się zamieszczać wiersze tutaj, to już wiele dla mnie... Jenovio, pozdrawiam Cię miło...
UsuńŚwięte echa nas karmią, gdy po białych polach hula wiatr... :)
OdpowiedzUsuńPiękne... Dziękuję...
UsuńPiękne, subtelne słowa. Lubię, gdy w poezji potrafi się uchwycić coś tak ulotnego – szelest lasu, wspomnienia lata, emocje, które wydają się zagubione, a tu nagle wracają w delikatnym tańcu wyobraźni. To nie jest tylko obraz, to prawdziwe odczucie, które zostaje w człowieku na dłużej.
OdpowiedzUsuńLubię Twoje komentarze, Dziękuję...
Usuń